Ukląkł wyciągnął spod
super opisy gg |bramy |www.bron.heh.pl„Ukląkł, wyciągnął spod łóżka stos obrazów i ustawiał jeden po drugim na stole, używając za podpórkę flaszki z absyntem. Vincent był przygotowany na zobaczenie czegoś niezwykłego, a jednak stał jak urzeczony przed dziełem Gauguina. Widział splątany chaos skąpanych w słońcu obrazów drzewa, jakich nie odkrył żaden botanik, zwierzęta, o jakich nie śniło się Cuvierowi, ludzi, jakich mogła stworzyć jedynie wyobraźnia malarza; morze, które mogło wypływać chyba z wulkanu, niebo, którego nie mógł zamieszkiwać żaden Bóg. Byli tam kanciasto obrysowani, nieporadni tubylcy Wysp Południowych, w ich naiwnych oczach czaiła się tajemnica nieskończoności malarskie wizje w błyskach różu, fioletu i drgającej czerwieni. Potem szły znów sceny czysto dekoracyjne, w kórych bujne rośliny i zwierzęta zda
wały się spęczniałe do ostateczności od gorąca i słonecznego blasku.
— Pan przypomina Lautreca — bąknął Vincent. — Nienawidzi pan. Nienawidzi z całej duszy.
Gauguin roześmiał się.
— Co pan sądzi o moim malarstwie
— Po prawdzie sam nie wiem. Proszę mi zostawić czas do namysłu. Czy mogę znów tu przyjść i raz jeszcze obejrzeć pańskie prace
— Może pan przychodzić, kiedy pan tylko będzie miał ochotę. Istnieje tylko jeden młodzieniec w Paryżu, którego prace są tak dobre jak moje Georges Seurat. To taki sam prymitywny człowiek jak ja. Reszta głupców pętających się po Paryżu jest cywilizowana.“(8)
<<<< tylem do przodu czapeczkę
| rękę Cyganki - zobacz >>>>
wybielanie lampą kraków |Bet-At-Home |TotoMix